logo UE
Strona główna/Aktualności/Bez podwyżki cen nie będzie oczekiwanych inwestycji

Bez podwyżki cen nie będzie oczekiwanych inwestycji

24 Marca 2023

Jeśli obecnie obowiązująca w Piekarach Śląskich taryfa za wodę i ścieki nie zostanie zmieniona, to w bieżącym roku wynik finansowy MPWiK wyniesie minus 4,95 mln zł - poinformował radnych prezes Spółki Marek Tokarz. Pozorowane chronienie mieszkańców przed skutkami nadmiernej inflacji zmusza do rezygnacji z inwestycji, które miały poprawić standard ich życia.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, która odbyła się 2 marca, prezes MPWiK w Piekarach Śląskich, Marek Tokarz zapoznał radnych z pogarszającą się sytuacją finansową Spółki i omówił przyczyny, które doprowadziły do tego, że rentowna dotąd firma zaczęła notować straty.

Na początek ważna informacja. Od kilku lat spółki wodociągowo-kanalizacyjne i gminy, które najczęściej są ich właścicielami, nie mogą samodzielnie kształtować cen dostarczania wody i odbioru ścieków. Taryfy opłat za wodę i ścieki, konstruowane na 3-letnie okresy, musi zatwierdzić regulator, którym jest Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”. Aktualna taryfa w Piekarach Śląskich obowiązuje od 1 maja 2021 r. do 30 kwietnia 2024 r.

W czasie wysokiej inflacji i wzrostów cen m.in. gazu i energii, a także 32 proc. wzrostu na Górnym Śląsku hurtowych cen wody, przedsiębiorstwa wodociągowe masowo zwracają się do regulatora o zgodę na skrócenie okresu obowiązywania taryfy oraz zmianę cen. Składają takie wnioski, gdyż w czasie budowania taryfy nie dało się przewidzieć gwałtownego wzrostu kosztów. Te wydawało by się oczywiste wnioski regulator w zdecydowanej większości rozpatruje negatywnie. Dane z 24 lutego br. pokazują, że na 850 wniosków o skrócenie obowiązujących taryf, co stanowi 34% wszystkich taryf zatwierdzonych w 2021 r. regulator wydał 376 decyzji jest odmownych, 150 wniosków zatwierdził, 97 wniosków zostało odrzuconych ze względu na braki formalne, a 277 wniosków było procedowanych.

Przyczyny dla których państwowy regulator PGW „Wody Polskie” masowo odrzuca wnioski składane przez spółki wodociągowo-kanalizacyjne mają charakter całkowicie pozamerytoryczny. Nie brakuje głosów, że to czysta polityka. Państwo jest „na wojnie” z samorządami i samorządnością i wykorzystuje okazję do utrudnienia im życia. Jednocześnie prowadzi medialną narrację, że chroni obywateli przed rzekomą „pazernością” samorządowych spółek i nieuzasadnionym wzrostem cen. Przy okazji może sztucznie zaniżyć wskaźnik inflacji, bo usługi komunalne są elementem koszyka usług podlegających badaniu jej poziomu, więc zerowy wzrost kosztu wody i ścieków, osiągany cudzym kosztem bardzo się rządowi przydaje.

Taka „polityka” daje jednak w gminach konkretne negatywne efekty w postaci konieczności ograniczania zaplanowanych inwestycji.  - Podczas narad w Spółce dyskutujemy nie o tym co i jak jeszcze zrobić, a z czego musimy zrezygnować - wyjaśnia prezes Marek Tokarz. - Na ten rok planowaliśmy m.in. budowę sieci wodociągowej w ul. Skłodowskiej, kanalizacji w ul. Ogrodowej oraz sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w ul. Kazimierza Odnowiciela, a teraz zastanawiamy się czy tych pozycji nie wykreślić z bieżącego planu i przesunąć na następne lata, bo te prace będą kosztować ponad 3 mln zł. Zamierzaliśmy też wyleasingować nowy samochód asenizacyjny tzw. WUKO, bo jedyny obecnie użytkowany ma już swoje lata i zaczyna coraz częściej zawodzić, a to w razie awarii kanalizacyjnej nasze podstawowe narzędzie pracy. Ale taki nowy pojazd kosztuje ok. 2,5 mln zł.

- Czy ewentualna rezygnacja z tych inwestycji to będzie dobra i oczekiwana przez mieszkańców decyzja? - pyta retorycznie prezes Tokarz. - Oczywiście nie! Czy to będzie decyzja właściwa z punktu widzenia rozwoju naszej Spółki i świadczenia usług o odpowiedniej jakości? Także nie! Ale takie decyzje, z braku pieniędzy będziemy musieli podjąć. I to szybko. Z czegoś musimy zrezygnować. Nie byłoby takich rozterek gdybyśmy, jak każda zwykła firma, mogli reagować na dynamiczne zmiany rynkowe. Tylko tyle wystarczało, by przez lata wodociągi rozwijały sieci wodociągowe i kanalizacyjne, poprawiały jakość wody i usług, budowały oczyszczalnie ścieków, rozwijały się i troszczyły o stan środowiska naturalnego. Nikt nie musiał Spółce pomagać, wystarczyło, że nie przeszkadzał.

Piekarskie wodociągi o zmianę taryfy wnioskowały w ubiegłym roku dwukrotnie - w maju i październiku. Regulator przysyłał dziesiątki pytań, opóźniał do maksimum wydanie decyzji i ostatecznie wnioski odrzucał, nie dopatrując się zaistnienia powodów uzasadniających podniesienie ceny. Nie były nimi ani drastyczny wzrost cen energii, ani podwyżka cen gazu, ani wzrost kosztów kredytów, ani kosztów wywozu odpadów, ani nawet 32 proc. podwyżka od stycznia 2023 r. hurtowych cen wody, którą MPWiK w 100 proc. kupuje od jedynego dostawcy, jakim jest Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe S.A. Gdyby sprawa nie była groźna dla Spółki można by zaśmiewać się cytatami z urzędników wymyślających coraz bardziej absurdalne uzasadnienia negatywnych decyzji.

 

Kategoria: Powiązane pliki [3]
Format Data publikacji Nazwa pliku (kliknij aby pobrać) Pobierz Zobacz
Kategoria: Aktualności
pdf 2023-03-24 Porównanie kosztów energii
ilość pobrań: 132
Porównanie kosztów energii 48.44KB zobacz
pdf 2023-03-24 Porównanie hurtowej ceny wody
ilość pobrań: 129
Porównanie hurtowej ceny wody 49.44KB zobacz
pdf 2023-03-24 Porównanie kosztów odsetek
ilość pobrań: 127
Porównanie kosztów odsetek 44.17KB zobacz

do góry